RSS

Archiwa miesięczne: Wrzesień 2010

Nauka w pajęczynie uczonych – wrażenia po wykładzie

Mój wykład zatytułowany „Nauka w pajęczynie uczonych” nie okazał się jakoś zbyt popularny wśród pracowników i studentów Wydziału Biologii UW (aula była w zasadzie pusta), mimo rozwieszonych plakatów i maili od Pani Dziekan. Jednak krótka dyskusja zaraz pod wykładzie pokazała, że niektórzy z uczestników zrozumieli z wykładu więcej niż ja sam. Najbardziej podobał mi się komentarz porównujący tworzącą się ad hoc sieć połączeń pomiędzy naukowcami (tworzącą się poprzez nowe kanały komunikacji, o których opowiadałem w trakcie wykładu) do systemu złożonego, w którym z czasem zaczniemy obserwować zachowania emergentne. Innymi słowy, nowe kanały komunikacji zaowocują rozwiązaniami i odkryciami, których w tej chwili nawet nie możemy sobie wyobrazić. Nigdy nie patrzyłem na „naukę 2.0” od tej strony.

Slajdy z wykładu poniżej. Relacja Waldemara Popławskiego, dziennikarza naukowego, znalazła się na portalu Nauka w Polsce, podczas gdy Anna Barańska umieściła swoje wrażenia na stronie Zakładu Fizjologii Zwierząt Wydziału Biologii UW.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu Wrzesień 30, 2010 w Komentarz, Wykłady

 

Nauka 2.0 – wykłady dla doktorantów na kampusie Ochota

Wygląda na to, że w końcu uda się zorganizować wykłady z nowoczesnych form komunikacji naukowej na kampusie Ochota. Wprawdzie terminy nie są jeszcze na 100% potwierdzone, ale program (jeśli wykłady się odbędą) będzie wyglądał następująco:

Nauka 2.0 – praktyczne aspekty rewolucji internetowej w nauce

CZĘŚĆ 1 – KOMUNIKACJA, WSPÓŁPRACA, WIZERUNEK

Nowe formy komunikacji naukowej (blogi, mikroblogi, agregatory, wirtualne konferencje i sesje posterowe) oraz przykłady skutecznego ich użycia. Opiniotwórcza rola blogów i otwarte komentowanie publikacji w ramach inicjatywy „Research blogging”. Wiki, Etherpad oraz aplikacje Google jako platformy współpracy nad manuskryptami. Inne formy współpracy i mechanizmy współpracy (nakierowane na pracę nad kodem źródłowym). Rola wizerunku badacza w internecie – StackOverflow oraz ResearcherID.

CZĘŚĆ 2 – OTWARTA NAUKA W PRAKTYCE

Spektrum otwartości – definicje. Omówienie otwartych rozwiązao w nauce. Inicjatywy społecznościowego adnotowania genów/białek/struktur krystalograficznych i wyjaśnienie ich  słabej popularności. Naukowy crowdsourcing i nauka obywatelska. Praktyczne aspekty mechanizmów Open Access i Open Notebook Science. Aktualne dyskusje na temat własności intelektualnej ze szczególnym uwzględnieniem elementów pracy naukowej nie podlegających ochronie. Domena publiczna. Cytowanie danych. Metryki efektywności naukowej, a otwartość.

CZĘŚĆ 3 – WYSZUKIWANIE INFORMACJI I ZARZĄDZANIE WIEDZĄ

Zalew informacji: fakt czy mit? Wyszukiwanie informacji w sieci: porównanie serwisów PubMed i Google Scholar. Analiza semantyczna danych literaturowych na przykładzie  alternatywnych do PubMeda serwisów: GoPubMed i NovoSeek. Narzędzia to text-miningu. Gromadzenie literatury online (Connotea, CiteULike) i offline (Zotero, Mendeley) – darmowe alternatywy dla programu EndNote. Automatyczne rekomendacje literaturowe. Internetowe dzienniki laboratoryjne.

 
1 Komentarz

Opublikował/a w dniu Wrzesień 29, 2010 w Komunikacja

 

Otwarty dziennik laboratoryjny

75 px
Image via Wikipedia

Prowadzenie swojego dziennika laboratoryjnego w formie otwartego dla wszystkich wiki (w angielskim nazywane Open Notebook Science) to pomysł, który większość naukowców wyśmieje od razu i bez zastanawiania się wróci do eksperymentów. Jednak Jean-Claude Bradley, chemik pracujący nad lekami antymalarycznymi, od 2006 roku w ten właśnie wsposób dokumentuje swoje eksperymenty. Wg Wikipedii, na dzień dzisiejszy około 20 uczonych podążyło śladami Bradleya i rozpoczęło udostępnianie swoich wyników w takiej czy innej formie przed formalną publikacją w czasopiśmie. Wszyscy zdają się mieć ten sam cel – udostępnić swoją pracę w formie, która nie będzie zmuszać innych uczonych do wielomiesięcznego dochodzenia do tych samych wyników (jak to się często dzieje, kiedy usiłujemy odtworzyć eksperyment opisany w dziale Metody dowolnej publikacji). Drugim ważnym elementem są eksperymenty, które się nie udały – coś co bardzo rzadko ma szansę ujrzeć światło dzienne (aczkolwiek są już czasopisma dokumentujące negatywne wyniki, jak np. Journal of Negative Results in Biomedicine). Te w zasadzie strzępki informacji, znajdowane nie bezpośrednio, ale przy pomocy wyszukiwarek takich jak Google, mogą być przydatne przy prowadzeniu zupełnie innych badań.

Ryzyko kradzieży pomysłów/wyników przez innych naukowców to chyba najczęstszy i najbardziej oczywisty argument przeciwko otwartemu dziennikowi laboratoryjnemu i w zasadzie nie ma się czemu dziwić – każdy w sumie słyszał jak nie z pierwszej to z drugiej ręki historię podobnego „pożyczenia” wyników (a jak nie słyszał, to podaje historię odkrycia DNA i kontrowersje wokół pominięcia wkładu Rosalind Franklin). Z drugiej strony publikacje złożone przez Perelmana w archiwum preprintów Arxiv były podwaliną uznania go za głównego autora dowodu hipotezy Poincarégo, mimo próby przywłaszczenia sobie jego pracy przez innych matematyków. Można powiedzieć, że strach ma wielkie oczy, ale  na dobrą sprawę to nie wiemy na jaką skalę dochodzi do zawłaszczania pomysłów w nauce i dopiero nauka prowadzona w ramach otwartego dziennika laboratoryjnego chyba może ukazać faktyczną skalę zjawiska.

Tak czy inaczej, nawet jak pomysł wydaje nam się zupełnie z kosmosu, to chyba warto się z nim chociażby oswoić. Jak to często bywa z naszym Krajem, niektóre rozwiązania przychodzą z zachodu, nie w formie trendu, czy mody, ale w formie przepisu. I wcale bym się nie zdziwił, widząc agresywną politykę USA dotyczącą udostępniania publikacji oraz wyników badań, czy przypadkiem Unia w dłuższej perspektywie nie wpadnie na podobne rozwiązania u siebie.

Do poczytania:

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu Wrzesień 29, 2010 w Nauka, Otwartość

 

Przykłady otwartości w nauce

RIN i NESTA, dwie brytyjskie organizacje, opublikowały raport dotyczący zalet i wad otwartości w nauce, który zawiera kilka przykładów otwartych projektów naukowych. Projekty są z różnych dziedzin (astronomia, chemia, bioinformatyka, medycyna i lingwistyka), co jest samo w sobie dość ciekawe, bo obala klasyczne założenie, że w pewnych obszarach da się otworzyć badania, a w innych się nie da. Wygląda na to, że da się wszędzie, chociaż oczywiście nie wszędzie będzie równie łatwo. Więcej na temat barier i korzyści w samym raporcie (tutaj jest PDF).

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu Wrzesień 28, 2010 w Komentarz

 

O otwartej nauce na TEDxWarsaw

Miałem zaszczyt opowiadać o otwartej nauce na konferencji TEDxWarsaw 5-ego marca 2010 (wideo poniżej). Nie doceniłem poczucia humoru publiczności – salwy śmiechu na początku były dla mnie zupełnym zaskoczeniem (co zresztą widać). Jak się okazuje, nie tylko ja lubię angielski humor.

Kluczową częścią prezentacji był sam początek:

Co, jeśli wyjaśnię Wam w prostych słowach, co jest moim przedmiotem badań? Co, jeśli podam odnośniki do obszerniejszych informacji, tak abyście mogli lepiej zrozumieć problem nad którym pracuję? Co, jeśli zapewnię Wam dostęp do specjalistycznej literatury całkowicie za darmo? Co, jeśli zapewnię Wam dostęp do danych, abyście mogli pobawić się nimi sami? Co, jeśli zdejmę ten fartuch laboratoryjny, aby zniknęła jeszcze jedna sztuczna różnica między nami? Co jeśli jedynymi rzeczami, które będą mieć znaczenie w tej grze w rozwiązywanie zagadek natury będą umiejętności, wiedza i pasja? Mamy nazwę dla tej utopijnej wizji: jest to „otwarta nauka”.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu Wrzesień 28, 2010 w Otwartość